Wątek seksualny
Dawno temu jeden z uznanych i poważanych mistrzów życia na pytanie: „A co z seksem?” , odpowiedział: „Jak to co? Wszystko jest seksem”. Przyznam, że byłem wówczas trochę zszokowany. Ale ponieważ wiedziałem, że słów mistrza nie należy wkładać między bajki, od tamtej pory przyglądałem się sprawie bacznie i na wiele sposobów.
(…) Ponieważ udało mi się po długich wysiłkach w pewnej mierze przynajmniej zobaczyć świat oczyma wspomnianego mistrza, potwierdzam, że seks to:
- elektryzujące napięcie miedzy Niebem i Ziemią
- piorun spadający w dół
- dogadywanie się dnia z nocą, Słońca z Księżycem i Ziemi z gwiazdą, która ją prowadzi
- zachwycający taniec pór roku i zmian pogody
- orka, siew, pękanie ziaren
- rozkwitanie kwiatów i dojrzewanie owoców
- komunia (p)ożywiania się
- ciążenie ciała ku łące i plaży
- szept wdechu i wydechu
- bicie serca
- radosny zapał ciał ponad wszystko pragnących pojednania
- kojące połączenie serc i podbrzuszy
- wzajemne przenikanie się energii i materii, pustki i formy, dźwięku i ciszy, tła i figury, ruchu i bezruchu, fali i morza, tego, co absolutne, z tym, co jednostkowe
- gorąca i namiętna modlitwa o łaskę zjednoczenia, o boski wymiar miłości – o to, by na ziemi było jako w niebie
- narodziny i umieranie
- radość, wolność i spełnienie
(…) Szacunek i uznanie dla seksu przyczynią się walnie do tego, aby szacunek dla ciała stał się powszechnym nawykiem.
Wojciech Eichelberger, miesięcznik Zwierciadło, czerwiec 2009, s. 29