To wyjątkowy zestaw tekstów, wybieramy je nieprzypadkowo... Znalazły się tutaj, ponieważ poruszyły nas, dotknęły naszej duszy, są bliskie naszemu sercu. Może i Ciebie poruszą?...
Przyjaźń, która jest postacią miłości, wyzwala w człowieku to, co najlepsze: oddanie, zrozumienie, ofiarność. Ona sama stanowi nagrodę, bo radość dzielona w przyjaźni jest podwójna, a dzielony smutek to połowa smutku. Przyjaźń może oznaczać otwarcie swoich granic aż do bezbronności. Jest spotkaniem umysłów, serc i dusz. Nie może wzrastać bez zaufania i lojalności. Ktoś, kto nas darzy przyjaźnią, kocha nas i akceptuje, ale nie musi aprobować. Może wyrazić sprzeciw i odmienne zdanie, gdy zajdzie potrzeba. Myśli kategoriami dobra przyjaciela, a nie tylko dobrostanu.
Przyjaźń pozostawia przestrzeń wolności, syci się szczęściem przyjaciela także wtedy, gdy pochodzi ono z innego źródła niż przyjaźń. John Ching-hsiung Wu, nieżyjący już katolicki intelektualista chiński z Tajwanu, mówi o niej, że jest wzajemną zależnością, która opiera się na wzajemnej niezależności.
Przyjaźń pobudza wzrost po obu stronach, daje oparcie, zachętę, inspiruje, poszerza widzenie. (…) Dlatego przyjaźń jest skarbem. Warto jej szukać, warto się o nią troszczyć, trzeba się nią cieszyć i doceniać, kiedy jest.
(…) Pamiętaj, że przyjaźń buduje się powoli i stopniowo, a co najmniej połowa budowli należy do Ciebie. Możesz nie tylko budować po swojemu, ale sprawdzać wiązanie z drugą częścią.
Kieruj się sercem i intuicją.
Jolanta Sokół – Jedlińska , Duchowość na co dzień, Wydawnictwo W.A.B.(2004), s. 129-131